2012 już za:|2012 już ma:







Google



Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Pesto

Pesto to włoski sos robiony zazwyczaj z bazyli, oliwy, czosnku i tartego sera. Najbardziej klasyczne pesto to Pesto alla genovese (genueńskie), składające się z genueńskiej bazylii (konia z rzędem temu kto wie skąd ją wziąć :) ), czosnku, soli, sera pecorino i oliwy extra vergine. Oczywiście, odmian pesto istnieje nieskończenie wiele i ich liczba ograniczona jest tylko wyobraźnią kucharza. Najbardziej klasycznymi dodatkami do pesto są orzeszki pini, kolendra, suszone pomidory, orzechy włoskie, sok z cytryny, oliwki itp.. Radzę każdemu poeksperymentować , to naprawdę jest wyśmienity sos i łatwo się go robi. Ten kupiony w słoiczkach nie może się równać, z nawet najprostszym, świeżym zrobionym w domu. 

Przykładowy sos pesto (ten na zdjęciu):

Składniki (na dwie porcje makaronu):

  • 1,5 krzaczka bazylii
  • 3 ząbki czosnku
  • 15 ziaren zielonego pieprzu
  • 2 łyżeczki suszonych nasion kolendry
  • 30 gram orzeszków pini (można zastąpić włoskimi jeśli nie ma pini)
  • 100 ml oliwy extra vergine
  • 25g tartego parmezanu
  • sok z cytryny
  • sól

Wykonanie:

Z bazylii obrywamy listki (te ładniejsze), myjemy i siekamy. Czosnek rogniatamy, zdejmujemy łupinę i siekamy. Razem z pieprzem, orzeszkami pini i kolendrą wrzucamy do możdzierza i ucieramy. Dodajemy parmezan, kilkanaście kropli soku z cytryny i sól do smaku. Próbujemy i ew. przyprawiamy jeszcze pieprzem, oliwą bądź sokiem z cytryny.

Taki sos wyśmienity jest do makaronów lub jako marynata do mięs. Żebyście mogli od razu go wykorzystać poniżej pokazuję jak zrobić makaron z pesto.

Makaron z pesto

Można oczywiście ugotować makaron, zmieszać go z sosem też będzie dobry, ja jednak robię trochę inaczej, mianowicie:

Gotuję makaron, odcedzam, na patelni rozgrzewam niewielką ilość oliwy, wrzucam na nią makaron, dodaję sos i kilka (2,3) minut podgrzewam na średnim ogniu cały czas mieszając. Następnie podlewam 1/3 szklanki wody, czekam aż się woda wygotuje (cały czas mieszając), po czym grzeję go jeszczę z minutę. Przekładam na talerze, posypuję parmezanem, na wierzch każdej porcji wędrują 2 lub 3 listki bazylii i gotowe.

PS. Tak naprawdę to w tym sosie na zdjęciu jest mieszanka oliwy extra vergine, oleju z orzecha włoskiego i oleju z winogron bo ja tak lubię mieszać ale sama oliwa też wystarczy.

niedziela, 11 lutego 2007, korek1000