|
2012 już za:|2012 już ma: |
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu
Zakwas na Barszcz
Mała dygresja, nie wiem jak to jest w innych regionach Polski ale ja nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia bez czerwonego, wigilijnego, postnego barszczu z suszonymi grzybami. Wiem, że np. na Węgrzech nie znają czegoś takiego jak zupa z buraka, i pewnie w innych krajach też mogą być z tym kłopoty ale kto raz spróbował dobrego barszczu ten wie, co inne nacje tracą. I moje wyznanie: w poniższym przepisie nie jestem specem gdyż ... pierwszy raz własnoręcznie nastawiłem zakwas. Odbyłem jednak intensywne internetowe (i nie tylko) studia nad problemem i wiedzę teoretyczną posiadam silną, za tydzień zobaczymy jak z praktyką :). Ale zacznijmy robić zakwas. Przepis na zakwas buraczany: Najpierw mój przepis a potem będą uwagi i dygresje. Potrzebujemy : 1,5 kg buraków ćwikłowych, letnią przegotowaną wodę, sól, czosnek i ew. przyprawy (pieprz, ziele angielskie, listek laurowy, imbir), gliniany garnek do kiszenia i gaza. Buraki dokładnie myjemy (można szczoteczką) po czym kroimy w cienkie 2-3 mm plasterki. Wrzucamy do garnka i zalewamy letnią wodą tak żeby zakryła buraki w całości. Dodajemy roztarte cztery ząbki czosnku i dosypujemy płaską łyżeczkę soli na litr wody. W większości przepisów tu się operacja komponowania zakwasu kończy (z dokładnością do chleba razowego ale o tym za chwilę). Jednak w niektórych przepisach pojawiają się dodatkowe przyprawy. Ja nie mogłem się powstrzymać od dodania : kilku ziarenek pieprzu, ziela angielskiego, dwóch listków laurowych i imbiru (2 cm pocięte w plasterki). W innych przepisach pojawia się jeszcze korzeń selera i korzeń chrzanu. Po przyprawienu albo nie, całość przykrywamy szmatką albo gazą i stawiamy w ciepłym ciemnym miejscu. Po 5-7 dniach zbieramy pianę i całość przecedzamy przez gazę do butelek, które szczelnie korkujemy i odstawiamy do lodówki (mogą stać kilka miesięcy). I to właściwie tyle. Jak mi wyszedł zakwas postaram się opisać przy okazji robienia barszczu wigilijnego. Kwestia chleba razowego w zakwasie. W wielu przepisach na zakwas buraczany pojawia się kromka chleba razowego położonego na wierzch zakwasu. Na wielu, jednak, forach kucharski, rozlegają się krzyki : "Ło Jezu, zakwas mi spleśniał" i odpowiedzi bardziej doświadczonych - nie dodawać chleba - buraki bez niego i tak się zakiszą a istnieje niebezpieczeństwo spleśnienia. Bojąc się pleśni, chleba razowego więc nie dodałem - zobaczymy co z tego wyjdzie. Prawdopodobnie dzisiejsze razowce są tak nasączone chemią, że nie sprzyja to dodawania ich do zakwasu. I to by było chyba na tyle. Pozdrawiam i życzę owocnych przygotowań wigilijnych. Aha, zakwas, szczególnie przyprawiony wcześniej, można pić prosto z butelki - jest zdrowy. Tekst z http://zajadamy.blox.pl A tu zbieram przepisy wigilijne i świąteczne czwartek, 13 grudnia 2007, korek1000
Komentarze
2009/12/08 14:44:11
Tak, ten zakwas się udał, a następne też robiłem z zakwasem chlebowym - lepsze i ryzyko pleśnienia mniejsze niż z chlebem razowym, no ale zakwas żytni trzeba mieć albo go zawczasu przygotować. Dla zainteresowanych tu jest przepis na taki zakwas: zajadamy.blox.pl/2008/09/Zakwas-chlebowy.html
2010/03/31 22:55:02
Robiłam zakwas z buraczku właśnie z kromką chleba żytniego razowego ale z własnego wypieku.Faktycznie robi się warstwa pleśni którą należy usunąć i wymieszać od spodu zakwas.Mój był gotowy po trzech dniach na czwarty dzień pozlewałam go w butelki a otwory przykryłam pergaminem.Barszcz wyszedł bardzo smaczny i miał piękny kolor.Nie dodawać już octu do gotowania zakwas jest wystarczająco kwaśny.Jeszcze odnośnie tej pleśni to nie oznaka zepsucia tylko naturalny efekt zakwaszania tak ma być.
|
kwas buraczany robilam po raz pierwszy i wyszedl znakomity ! rzeczywiscie mozna go pic smakuje wybornie wiec czesc, ktorej nie zuzylam do barszczu wypilam.
pozdrawiam serdecznie