2017 już za:|2017 już ma:







Google



Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Faworki

Karnawał w tym roku krótki mamy i ani się człek nie obejrzał, a tu Tłusty Czwartek za pasem. Na domiar złego początek roku jakoś mnie rozleniwił i bloga troszkę zaniedbałem ale :

"Obowiązek, obowiązkiem jest,
kulinarny blog przed Tłustym Czwartkiem musi posiadać treść",

że sobie tak zanucę, hey! :)

W zeszłym roku, jeśli sobie jeszcze ktoś przypomina, zamieściłem Przepis Na Pączki. Teraz, drugi sztandarowy tłustoczwartkowy przepis: Faworki

Składniki: (proporcje na ok. 40 sztuk)

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 5 żółtek
  • 4 łyżki gęstej śmietany (22% jest jak najbardziej OK)
  • łyżka spirytusu (od biedy 6% ocet spirytusowy)
  • 2 łyżki masła
  • cukier puder do posypania
  • tłuszcz do smażenia (olej, smalec)
  • szczypta soli

Ciasto na faworki

Z mąki, masła, żółtek, śmietany, spirytusu i szczypty soli wyrabiamy ciasto. Po wyrobieniu elastyczną i już nie klejącą się do rąk kulę z ciasta okładamy wałkiem w celu pozbycia się pęcherzyków powietrza. Nie bagatelizujmy tej czynności -  faworki będą bardziej kruche. Im dokładniej "utłuczemy" ciasto tym lepiej. Następnie odkładamy naszą kulę na ok. godzinkę w chłodne miejsce i przykrywamy ją czystą ściereczką aby nie wyschła nadmiernie. Po godzinie ciasto rozwałkowujemy jak najcieniej i wykrawamy z niego paski o szerokości ok. 3 cm i długości 12-15 cm. Środek paska przecinamy ostrym nożem wzdłuż na długości 5-6 cm i przez powstałą szparkę przeciągamy jeden z jego końców, tak aby powstał zawijas. Przygotowane surowe faworki trzymamy pod ściereczką (nie oprószajmy ich zbytnio mąką bo będzie zostawać w tłuszczu i się przypalać podczas smażenie).

Smażenie faworków

W głębokim naczyniu (ja w tym celu używam z powodzeniem wok'a bo jest szeroki i zmieści się dużo faworków na jeden raz) rozgrzewamy silnie tyle tłuszczu aby ciastka swobodnie w nim mogły pływać. Polecam rozgrzać tłuszcz na dużym ogniu (temperatura jest ok. jeśli wrzucony kawałek ciasta od razu wypływa na powierzchnie) i tuż przed wrzuceniem faworków przykręcić gaz do jednej trzeciej - dzięki temu tłuszcz będzie maksymalnie gorący a ciasta nie spalimy. Jest to o tyle ważne, że im tłuszcz jest bardziej gorący tym mniej nim nasiąka ciasto i jest później smaczniejsze.

Faworki smażymy aż się ładnie zezłocą (2-3 minuty powinny wystarczyć), przekręcając je w środku smażenie. Po czym , wyjmujemy i odsączamy na kawałku papierowego ręcznika.

Gdy wystygną posypujemy przez drobne sitko cukrem pudrem i gotowe. Faworki mogą leżeć pod przykryciem kilka dni.

Przepis na faworki pochodzi z http://zajadamy.blox.pl 

I jeszcze praktyczne rady aby dobre faworki były:

  • postarajmy się dokładnie utłuc ciasto wałkiem
  • nie oprószajmy mąką ciasta zbytnio bo się przypalać będzie
  • smażymy na jak najbardziej gorącym tłuszczu
  • jeśli w trakcie odpadną nam od ciasta jakieś drobiny to postarajmy się je wyciągnąć z tłuszczu aby się nie przypaliły.

Pozdrawiam i udanego obżarstwa w Tłusty Czwartek życzę.

wtorek, 29 stycznia 2008, korek1000

Polecane wpisy

Komentarze
2008/02/19 17:10:16
Fajny przepis, tylko ja zamiast masla uzywam Kasi. W ogole ostatnio mnie cos wzielo na faworki i mimo, ze to post to sobie usmazylismy.... ehh... na szczescie niedlugo Wielkanoc i bede sie mogla kulinarnie powyzywac!! :)