2018 już za:|2018 już ma:





Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Wino na Upały

Idzie fala upałów, zapowiadają nam ponad 30 stopni w cieniu. Trzeba sobie jakoś radzić. Wkrótce postaram się napisać coś o napojach i jedzeniu na upał (np. Sałatka owocowa na upał) a teraz kilka słów o winie, które znakomicie może gasić pragnienie i mając niewielki woltaż dobrze nadaje się na upał ...

Wino, o którym chce pisać to ZEN Ume Pflaume. Chińskie wino, a właściwie napój winny, o aromacie  chińskiej śliwki Ume. Na pewno niektórzy z Was zetknęli się z nim w Sushi Barach bądź restauracjach gdyż jest tam ono chętnie i często podawane jako apperitif.

Aromat śliwki bierze się w nim z dodanych do fermentującego moszczu suszonych śliwek Ume bardzo popularnych w Japonii i Chinach. Wino to jest niedrogie, w sklepach kosztuje ok. 17-20zł za półlitrową butelkę, niestety nie wszędzie można go dostać. Mi udało się je kupić w "Twoich Delikatesach".

Zen Ume Pflaume ma 8.5% alkoholu i jest winem słodkim. Na upały polecam popijać je mocno schłodzone z dużą ilością lodu. Można także dodać do niego wodę gazowaną lub nie. Dodanie wody lub dużej ilości lodu z jednej strony zniweluje słodycz wina, z drugiej zaś zmniejszy jeszcze zawartość alkoholu i nie upijemy się zbyt szybko a tylko poczujemy przyjemny szum w głowie.

Jak podaje importer (CERKOM z Józefowa) Ume Pflaume znakomicie komponuje się z serami pleśniowymi. Już oczami wyobraźni widzę towarzystwo siedzące w upalny wieczór na tarasie polewające sobie do dużych kielichów winko z lodem i zajadające się dobrymi serami pleśniowymi z winogronami.

CERKOM sprowadza jeszcze dwa rodzaje win ZEN: Zen Apricot (z morelą) i Zen Casis (z porzeczką). Tych win niestety jeszcze nie piłem.

Pozdrawiam i niech Wam upały lekkimi będą.

PS. Dla nie alkoholowych bądź kierowców polecam na upał schłodzony kompot z suszonych owoców - może być i z suszoneh śliwki Ume :)

czwartek, 03 lipca 2008, korek1000
Tagi: na upał wino

Polecane wpisy

Komentarze
2008/07/03 18:20:36
Szkoda, że opis na etykiecie jest bardzo skąpy. Nie wiadomo kto te wino wyprodukował. Cena, przy tak słabym trunku, niestety nie jest zachęcająca - u mnie w sklepie "na rogu" kosztuje 20zł. Jeśli jest chińskie to raczej powinno być tanie tak, jak większość towarów z Chin. O jakości się nie wypowiadam, ponieważ jeszcze nie próbowałem.
-
2008/07/04 10:34:13
Warto na pewno spróbować bo smak ma charakterystyczny i ciekawy. Nie należy jednak podchodzić do tego Zen'a jak do wina, raczej jak do napoju winnego (nazwa straszna ale inna nie przychodzi mi do głowy). Jak pisałem wyżej trzeba pić koniecznie mocno schłodzony z dużą ilością lodu. Co do ceny to na inne chińskie produkty nie ma akcyzy - tu jest pies pogrzebany, a niemiecka nazwa i kilka napisów z tyłu butelki po niemiecku sugerują, że być może winko to trafia do nas przez Niemiaszków co też może mieć wpływ na cenę.