2014 już za:|2014 już ma:







Google



Więcej:
Akcesoria Kuchenne
Książki Kulinarne Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Prażenie orzechów

Dziś, tytułem wstępu do jutrzejszego wpisu, kilka (naprawdę kilka bo problem i wykonanie jest prościzną) słów o prażeniu orzechów, choć tytuł mógłby równie dobrze brzmieć "prażenie pestek" (słonecznika, dyni, ...) lub prażenie nasion np. sezamu. Co będzie jutrzejszym tematem na razie nie napiszę, przekonacie się jutro. Taki postanowiłem być tajemniczy :).

Prażenie migdałów i orzechów laskowychPrażenie orzechów, nasion, pestek wygląda w każdym przypadku identycznie i proste jest jak drut (uwaga, prażenie ryżu nie należy do tej kategorii bo, o ile mi wiadomo, ryż prażony wymaga skomplikowanych procesów technologicznych - być może się mylę ale ... tak mi się jakoś wydaje).

W celu uprażenia rzeczonych nasion i spółki na suchą, rozgrzaną patelnię wrzucamy nasz podmiot prażenia i na średnim ogniu grzejemy, od czasu do czasu potrząsając aby nasze orzeszki, nasionka, pestki czy co my tam mamy, dobrze się z obu stron rozgrzały. I ... to wszystko. Proste, prawda? Jedyną 'trudnością' może być  niedopuszczenie do przypalenia ale jeśli nie zostawimy patelni bez opieki, to wszystko powinno być OK. I jeszcze jedna uwaga. Niektóre prażone pestki i nasionka (nie dotyczy to orzechów) potrafią po pewnym czasie skakać a wręcz wyskakiwać z patelni przyda się wtedy pokrywka. Jak większość z nich zaczyna podskakiwać znaczy, że proces prażenia można zakończyć.

Co można prażyć? Prawie wszystkie z rzeczonych pestek, nasion, orzechów. Np. orzechy włoskie, laskowe, pinii, sezam, pestki słonecznika, pestki dyni.

Po co prażenie? A no po to aby zmienić i uwydatnić lekko smak, do niektórych przepisów zaleca się prażenie. Do jakich? Jutro jeden z takich przepisów. Dobranoc.
czwartek, 10 września 2009, korek1000