2018 już za:|2018 już ma:





Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Apetito

W sieci krążą informacje, że firma Adobe stworzyła książkę kucharską Apetito. Firma poważna i uznana raczej, co prawda, na innym polu ale brand is brand więc projekt ów przyciągną moją uwagę. Jak wygląda Apetito, książka kucharska od Adobe? ...

Po pierwsze, Apetito to nie strona internetowa ale program, który należy ściągnąć na komputer. Skąd ściągnąć? Proszę bardzo: Link
Na początku trochę już zraża konieczność (automatycznego) ściągnięcia środowiska Adobe Air. U czujnego ściągacza pojawia się pytanie, czy to mi nie doinstaluje jakiś pasków, srasków i innych ... ale nie, wszystko przebiega zgrabnie i szybko i raczej nie ma żadnych pułapek w sensie doinstalowania dodatkowych "atrakcji" (przynajmniej ja tego na razie nie zauważyłem).

A jak wygląda sama książka kucharska Apetito?
Trzeba przyznać, że aplikacja wykonana jest, od strony wizualnej, niezwykle starannie i atrakcyjnie. Obsługa jest prościutka. Na jednej stronie (choć lepszym słowem byłaby 'kartka' bo program przypomina wyglądem rozłożony notes) wybieramy produkty jakie posiadamy, na drugiej pokazują nam się przepisy. Program działa szybko i sprawnie, większość przepisów jest autorstwa Macieja Kuronia (podobno) ale można dodawać swoje przepisy (tu je można dodawać: Link) więc baza przepisów szybko się pewnie rozrośnie (może i ja dodam kilka swoich)

Co do samych przepisów na Apetito, nie wypowiadam się bo jeszcze ich dokładnie nie przejrzałem ale marka jaką jest Maciej Kuroń mówi raczej sama za siebie.

Jaka jest moja ocena Apetito?
Program niewątpliwie miły dla oka i prościutki w obsłudze ale ... no właśnie, od strony funkcjonalności nie zaskakuje. Wyszukiwanie przepisów kulinarnych na podstawie posiadanych składników ma wbudowane już kilka portali. Hmmm, ugryzłem się w język bo nie pamiętam, czy widziałem takie wyszukiwanie w jakimś polskim portalu, czy tylko w anglojęzycznych ...

No nic, w każdym razie siła tej elektronicznej książki kucharskiej tkwić będzie z pewnością w jakości przepisów, a jak z ową będzie ... pożyjemy, zobaczymy.

PS. No i nazwa - Apetito - całkiem przyjemna i apetyczna :)
czwartek, 26 listopada 2009, korek1000

Polecane wpisy

Komentarze
2009/11/27 16:17:29
A ja widziałem polską stronę, która działa na zasadzie wyszukiwania przepisów po składnikach i nawet nazywa się tak samo - Apetito, choć widać, że dopiero raczkuje, no i interfejs też taki sobie.