2018 już za:|2018 już ma:





Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Blog > Komentarze do wpisu

Polacy nie gęsi ... czyżby?

W dzisiejszej wyborczej pojawił sie artykuł na temat chęci wprowadzenia "nowej polskiej tradycji" polegającej na jedzeniu gęsi 11 listopada w święto niepodległości. W pierwszym momencie nasunął mi się tytuł notki "Polacy nie gęsi i swe gęsi mają" ale później puknąłem się w głowę, bo ...

Puknąłem się w głowę bo pomysł zajadania gęsiny na święto, z czym jego twórcy zupełnie się nie kryją, wziął się z tradycji spożywania indyka na thanksgiving (amerykańskie święto dziękczynienia, podczas którego, nie ma przebacz, amerykanie obowiązkowo zajadają się dorodnymi indykami).

I właśnie pomysł ten najlepiej dowodzi, że Polacy to niestety gęsi. Toż my, naród z historią 'nieco' dłuższą niż amerykańska, z tradycjami świętowanie nielichymi, z karpiem, pierogami, wielkanocnym śledziem, kutią, postnym barszczem itd, itp. musimy naśladować kulinarnie amerykanów? No nie! Tym bardziej, że pomysł, oprócz naśladownictwa thanksgiving, pachnie komerchą, co też jakżesz amerykańskie.

Nie jestem absolutnie przeciwnikiem zajadania się gęsią, wręcz przeciwnie dobrze zrobioną gąskę bardzo lubię ale, na Boga, mamy własne, kilkusetlenie albo i dłuższe tradycje i może zajmijmy się pielęgnacją tychże a nie wzorujmy sie na innych. Jedyne co mi się podoba w tej akcji to hasło - "Gęsina na Świętego Marcina" - to ładne.

Żale wylane a teraz bardziej kulinarnie. Czy ktoś jadł gęś Kołudzką z Kołudy Wielkiej? Jak stoi w artykule: "...jest najzdrowszym mięsem spośród drobiu. Ma jedynie trzy procent tłuszczu, a dla porównania, również uznawany za rarytas, królik, nawet do sześciu", a mnie uczono, że gęś wybierać do pieczenia trzeba tłuściutką bo inaczej wiór zostanie ale być może gęś kołudzka jest troszkę inna i te 3 procent starczy, wie ktoś? (to nie kpiny z mojej strony, po prostu nie wiem, bo z gęsią z Kołudy Wielkiej się nie znam. Chętnie poznałbym opinię na jej temat)

I na zakończenie, jedzmy gęsi - dobry przepis na gęś i dobre jej wykonanie to ... niebo w gębie ale nie róbmy szopki i nie starajmy się być bardziej amerykańscy niż amerykanie. Polskie gęsi promujmy, owszem, ale korzystając z naszej polskiej choćby bożonarodzeniowej albo wielkanocnej tradycji bo korzystać mamy z czego ... aż skończę górnolotnie parafrazując "A niech narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi swe tradycje mają"

PS. A tu rzeczony artykuł o nowym gęśnym pomyśle : http://miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,7220663,Bo_Polacy_swoje_gesi_maja_i_beda_je_jesc.html

czwartek, 05 listopada 2009, korek1000

Polecane wpisy

Komentarze
2009/11/06 10:58:17
że ta gęś Kołudzka z Kołudy Wielkiej za bardzo sie rozmnożyła i jest to sposób, przy pomocy znajomego z gazety do pozbycia się nadwyżek ;]
-
2009/11/12 15:43:30
to nieprawda, że się pomysł wziął ze święta Dziękczynienia. ci, którzy tak mówią, są krótkowzroczni i nic nie wiedzą o swojej historii.

przed wojną w Polsce gęsina była tradycyjnym daniem na świętego Marcina. "Na świętego Marcina najlepsza gęsina" - to nie jest nowe hasło, w mojej rodzinie jest znane od lat.
-
2009/11/23 23:46:34
manra ma 100% racje, gesina na Marcina jest starym polskim zwyczajem, i nie ma nic wspolnego z amerykanskim idykiem

pozdrawiam :)
-
2009/12/08 19:12:30
Dziękuję za uwagi, z artykułu wynikało bardziej, że rodzi nam się "nowa świecka tradycja" i to mocno komercyjna .. nie było tam zdaje się ani słowa o tradycji związanej z gęsiną na Marcina. Temat postaram się zgłębić