2017 już za:|2017 już ma:







Google



Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.

Wpisy z tagiem: pączki

czwartek, 28 stycznia 2010
Tłusty Czwartek obchodzimy w tym roku nieco wcześniej niż w zeszłym - już 11 lutego. W 2010 roku czekają nas dwa kulinarne święta prawie pod rząd bo dwa dni wcześniej, 9 lutego, obchodzimy Dzień Pizzy

środa, 07 lutego 2007

Jak w tytule, zbliża nam się tłusty czwartek (15 lutego w tym roku), więc nie ma innego wyjścia trzeba by machnąć kilka pączków.

Na około 20 pączków musimy mieć:

  • pół kilo mąki (3 szklanki)
  • 5 dag drożdży
  • 4 łyżki cukru (6 dag)
  • 4 żółtka
  • 125 gram masła (pół kostki)
  • 250 ml mleka (szklanka)
  • tłuszcz do smażenia (smalec,olej,margaryna)
  • cukier puder do posypania lub na lukier
  • powidła śliwkowe, konfitura z róży lub kto co tam sobie lubi
  • szczypta soli, ew. cukier waniliowy (pół torebki) i też ew. szczypta kurkumy.
  • łyżka spirytusu

Przygotowania:

Ponieważ ciasto drożdżowe jest wybredne przed wyjściem na zakupy warto wyjąć jajka z lodówki żeby miały temperature pokojową.

Robimy ciasto na pączki:

Drożdże mieszamy w połowie szklanki ciepłego mleka, dodajemy łyżkę cukru i łyżkę mąki po czym stawiamy na kwadrans w ciepłe miejsce żeby sobie podrosły.

Mąkę warto przesiać przez drobne sitko żeby pozbyć się grudek. Masło topimy na ogniu i studzimy, żółtka ucieramy z cukrem po czym to wszystko mieszamy (mąkę+żółtka+masło+rozczyn drożdży+sól). W trakcie mieszania dodajemy tyle mąki żeby ciasto było w miarę miękkie ale nie lepiło się do rąk. Do ciasta można dodać także cukier waniliowy (jak ktoś lubi, ja nie daję) i łyżkę spirytusu (a i owszem spirytusiku dodaję) oraz ja dodaję odrobinę kurkumy wtedy ciasto ma ładniejszy żółty kolor. Ugniecione ciasto formujemy w dużą kulę, wsadzamy do granka, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (np. w okolice kaloryfera).

Formowanie pączków

To chyba najtrudniejszy etap roboty - ja miałem z tym na początku kłopoty - pączki się pięknie rozpadały w czasie smażenia ale sobie z tym poradziłem, o czy zaraz.

Wróćmy do naszego ciasta, po pół godzinie leżakowania powinno podwoić swoją objętość więc je ładnie na stolnicy (albo stole czy blacie) posypanej mąką rozwałkowujemy do grubości około 1 cm. Gdy już ciasto mamy rozwałkowane szklanką wykrawamy z niego  kółka. Na jedno kółko kładziemy poł łyżeczki konfitury, dżemu lub marmolady (dobrze uprzednio zrobić niewielkie wgłębienie choćby palcem), przykrywamy drugim kółkiem, delikatnie, tak żeby nadzienie nam nie uciekło, zlepiamy krążki po bokach uciskając palcem, po czym żeby pączki się nie rozpadały, warto troche mocniej poprzyciskać je widelcem po bokach a następnie przyciąć jeszcze raz szklanką. Takie 'placuszki' formujemy teraz rękami w kulki i odkładamy pod ściereczką żeby sobie jeszcze podrosły. Powoli nadchodzi czas na smażenie.

Smażenie pączków

W sporym garnku musimy nagrzać dużo tłuszczu, może to być olej, margaryna albo smalec. Ja mieszam olej ze smalcem. Musi być go tyle żeby pączki swobodnie w nim pływały - litr oleju + kostka smalcu powinny wystarczyć. Tłuszcz jest gotowy do smażenia jeśli wrzucony kawałek ciasta szybko z niego wypływa. I tu rada jak nie spalić pączków co mi się niestety przydarzyło za pierwszym razem: Jak już tłuszcz jest odpowiednio nagrzany należy zmniejszyć gaz pod garnkiem prawie do minimum. I już właściwie koniec, teraz prościzna: kulki z ciasta wrzucamy do rozgrzanego tłuszczu, smażymy je na jasnozłoto (po wyjęciu jeszcze trochę się podsmażą w tym co na nich zostało), odkładamy na pergamin żeby je odsączyć i posypujemy cukrem pudrem lub polewamy lukrem (dwie szklanki cukru pudru rozpuszczamy dokładnie w 200ml ciepłej wody, potem delikatnie ogrzewamy mieszając aż uzyskamy gęsty biały syrop po czym dodajemy sok z połówki cytryny)

Smacznego.

I jeszcze rady dla tych co to pierwszy raz:

  1. Jajka wyjąć z lodówki żeby zimne nie były
  2. Można dodać do ciasta odrobinę kurkumy będzie bardzej żólte
  3. Zlepione krążki ciasta widelcem po boku pougniatać - lepiej się zlepią
  4. Po widelcowaniu przyciąć szklanką
  5. Zmniejszyć gaz pod rozgrzanym tłuszczem przed wrzuceniem pączków
  6. W trakcie smażenia 'czyścić' tłuszcz cedzakiem z pozostałości poprzednich pączków bo się przypalają.