2017 już za:|2017 już ma:







Google



Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.

Wpisy z tagiem: Boże Narodzenie

poniedziałek, 22 grudnia 2008
Ostatnio piekliśmy 'zwykły' schab w marynacie z oliwy, czosnku, tymianku. A dziś przepis na ekskluzywny, prawdziwie świąteczny Schab Pieczony w Pomarańczach. Gorąco polecam ten przepis, nie tylko na święta, choć na świąteczny stół pasuje on idealnie. Słodkość pomarańczy w połączeniu z ostrością musztardy nadaje mu niesamowit smak. Można go jeść na ciepło, np. na świąteczny obiad, lub na zimno na śniadanie. Spróbujcie a nie pożałujecie. Do dzieła ...

sobota, 20 grudnia 2008
Kolejny z przepisów na pierwszy dzień Świąt, to Schab Pieczony w marynacie z oliwy, cytryny, tymianku, szałwi, czosnku. Pieczenie schabu to wcale nie takie trudne zajęcie kuchenne, jeśli zrobicie go według poniższego przepisu (pieczenie na końcu), to schab wychodzi soczysty i smaczny. Do dzieła...

piątek, 28 grudnia 2007

Przepis na wigilijny kompot z suszu, to jeden z najłatwiejszych przepisów jakie można sobie wyobrazić. W skrócie : zalewamy suszone owoce wodą i po jakimś czasie całość zagotowujemy. W niektórych przepisach pojawiają się dodatki takie jak, na przykład, cukier i cynamon ale myślę, że wigilijny kompot powinien być jak najprostszy, czyli owoce i woda. A że taki prosty przepis może być smaczny możecie przekonać się sami ... robiąc taki kompot własnoręcznie.

Przepis na kompot z suszu 

Składniki: suszone owoce, woda.

Wypłukane pod bieżącą wodą owoce wrzucamy do garnka, zalewamy zimną wodą (kilka centymetrów powyżej owoców) i odstawiamy. Po conajmniej 2 godzinach całość zagotowujemy i gotujemy około 20min. Jeśli owoce wchłonęły zbyt dużo wody możemy ją uzupełnić. Podobnie, jeśli kompot jest za słodki możemy dolać wody. Jeśli, natomiast, jest zbyt mało słodki dadajemy trochę cukru - wszystko według gustu.

Jakie owoce do kompotu z suszu?

Ja stosuję najprostszą metodę: wrzucam suszone owoce takie jakie mam pod ręką. W tym roku do kompotu powędrowały: suszone jabłka, gruszki, morele, rodzynki, śliwki (mało bo mało było) i figi. Kompot był wyśmienity bez dosładzania (figi i rodzynki mają dużo cukru), czego i Wam życzę.

Przepis na kompot pochodzi z http://zajadamy.blox.pl

Święta, święta i po świętach ale lodówki jeszcze pewnie wielu z Was są pełne. Okres świąteczny i poświąteczny nie sprzyja raczej umiarkowaniu w jedzeniu i piciu, a po takim nieumiarkowaniu łatwo się przejeść. Czy są na to jakieś sposoby? Podobno, starożytni rzymianie na przejedzenie stosowali ... ptasie piórko. Smerali się głęboko w gardle, zwracali (fuj), to co zjedli i znów siadali do biesiady. Powyższy sposób jest prawdopodobnie bardzo skuteczny, ale raczej, z wiadomych względów, go nie polecam. Mogę jednak polecić inne sprawdzone sposoby.

Moje sprawdzone sposoby na przejedzenie

  • raphacholin (rapacholin) - ziołowy środek żółciotwórczy i żółciopędny pobudzający apetyt dostępny w aptekach bez recepty
  • sylimarol - podobnie jak wyżej, ziołowy preparat wspomagający działanie wątroby
  • unicum - węgierska nalewka ziołowa podobna do jegermeistra i underberga, wg. mnie działa jednak dużo bardziej skutecznie.

Sposoby internautów z forum "kuchnia" gazety wyborczej:

  • alkoholowe: orzechówka, wódka z pieprzem, jegermeister, underberg, kieliszek czerwonego wina, kieliszek grappy
  • ziołowe: gorzka, mocna herbata, mięta (nie polecana przy nadkwaśności), napar z dziurawca, imbir (napar albo kandyzowany)
  • inne: spacer na świeżym powietrzu, sen, termofor

Życzę szybkiego i miłego trawienia.

Tekst z blogu : http://zajadamy.blox.pl

PS. Z braku czasu nie udało mi się podać wszystkich przepisów świątecznych. Mam ich jeszcze masę w zanadrzu, kilka z nich pojawi się na tym blogu niebawem - może przydadzą się w przyszłym roku, a może z innej okazji albo i bez okazji.

niedziela, 23 grudnia 2007

Ostatni, jak na razie, przepis na śledzia w oleju na ostro z imbirem i papryczką chili. Wykonanie jest bardzo podobne do śledzia z kaparami, smak zgoła inny.

Śledź na ostro wymaga: (proporcje na litrowy słoik)

  • 5 płatów śledziowych
  • 1 duża, lub dwie mniejsze cebule
  • cytryna lub dwie
  • świeży imbir
  • 1-2 papryczki chili
  • 3-4 ziarna ziela angielskiego
  • listek bobkowy
  • pieprz ziarnisty
  • ok. pół litra oleju

Płaty śledziowe moczymy tak długo aż nie będą słone, następnie kroimy je w kawałki odpowiedniej wielkości. Cebulę i cytrynę kroimy w półplasterki. Papryczki bez pestek (chyba, że ktoś chce rzeczywiście ostre śledzie) kroimy na małe kawałki. Imbir kroimy na cieńkie talarki. Tak przygotowani układamy na dnie słoika warstwę z: półplasterków cebuli, 2-3 półpolasterków cytryny, talarka lub dwóch imbiru, 2-3 kawałeczków papryki, ziarenko ziela angielskiego i kilka ziarenek pieprzu. Na to układamy ściśle warstwę śledzi, na którą następnie znów kładziemy warstwę z cebuli i dodatków. I tak w kółko - powinno nam wyjść ok. 5 warstw, przy czym ostatnią warstwę powinna stanowić cebula ze spółką. Całość zalewamy olejem uważając aby nie zostały w środku bąble powietrza (słoik można poprzechylać, lekko wstrząsnąc itd) i odstawiamy do lodówki. Takie śledzie zaczynają się robić dobre po ok. 3 dniach.

Przepis na śledzie z http://zajadamy.blox.pl

Tu ogólne info jak robić śledzie : przepisy na śledzie, a tu jeszcze inne przepisy wigilijne

 
1 , 2 , 3