2017 już za:|2017 już ma:







Google



Więcej:
Kubki na Prezent
Gadżety Kuchenne
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.

Wpisy z tagiem: kuchnie świata

niedziela, 30 sierpnia 2009
Dziś jeszcze kilka słów o winie gruzińskim a właściwie o sklepie z winami z Gruzji.

Jakiś czas temu informowałem o nowym sklepie z winem gruzińskim w warszawie. Jest już strona internetowa sklepu. Na razie jeszcze, jak można tam przeczytać, strona jest w budowie ale, mimo to, już można sobie poczytać (i pooglądać flaszki na zdjęciach) o niektórych winach tam sprzedawanych. Jest też oczywiście adres sklepu.

Strona znajduje się tu: Wina Gruzińskie

PS. Dla lubiących wina czerwone półwytrawne z czystym sumieniem mogę polecić Pirosmani Marani - bardzo dobre czerwone wino 12,5% alkoholu, z winogron separavi (typowo gruzińska odmiana). Świetnie nadaje się do mięsa pieczonego na grillu.
sobota, 11 lipca 2009
Mam dobrą wiadomość dla wszystkich pasjonatów Gruzińskiego Wina. Otóż właściciele knajpki "Tbilisi" o której pisałem jakiś czas temu tu: Kuchnia Gruzińska i tu: Restauracja Gruzińska otworzyli w Warszawie sklep z Winami Gruzińskimi.

poniedziałek, 23 marca 2009
Ostatnio mam okazję czytywać stare numery przekrojów (takie sprzed 5-6 lat) a że kucharzyć lubię czytuje w nich z uwielbieniem artykuły kulinarne, których autorem jest, poważany przeze mnie jak najbardziej, Pan Tadeusz Pióro (jaka szkoda, że nie pisze Pan już regularnie w Przekroju bo było to bardzo cacy i czytało się z ogromną przyjemnością). ... Ale do rzeczy. W numerze 47 z 2003 roku znalazłem przepis na sos romesco, który z pewnością może pasować do, nieco przeze mnie zaniechanego tematu PIZZY (mam nadzieję się wkrótce poprawić). Poniżej przepis ...

poniedziałek, 06 października 2008
Ten, kto ostatnio wpadał na mojego bloga, na pewno zauważył, że stałem się maniakiem Domowego Pieczywa na Zakwasie. Taki, własnoręcznie upieczony, chleb świetnie smakuje sam albo tylko z masłem ale od czasu do czasu warto go sobie jakoś urozmaicić, więc dzisiejszy przepis odpowiada na pytanie 'co do chleba?'. Powędrujemy sobie kulinarnie na południe, nad morze Śródziemne i zrobimy "Tapenade", czyli pastę z kaparów, czarnych oliwek i anchois.

piątek, 14 marca 2008

Wczoraj, w tekscie Kulinarny Przekrój pisałem, jak to nam się Przekrój rozbuchał w tym tygodniu i o kuchni dużo napisał. Teraz chciałby się podzielić wrażeniami z lektury "Wiosennego Ucztowania" pióra Karoliny Konar i AHA.

Oryginał z : http://zajadamy.blox.pl

Tematem przewodnim tego artykułu jest Kuchnia Wielkanocna na świecie. Właściwie wielkanocno-wiosenna bo autorki opisują też chińskie święta Ching-Ming (Święto Sprzątania Grobów), żydowski Purim i egipski Szam El-Nasim (dosłownie "Powiew Wiatru" - egipskie święto wiosny). Kraje chrześcijańskie wymienione w artykule to Grecja, Szwecja, Finlandia, Norwegia, Słowacja i Meksyk.

Jeśli miałbym wybierać, na podstawie tego artykułu, gdzie chciałbym spędzać kulinarną Wielkanoc, to bez wątpienia wybrałbym Grecję. Autorki opisują (krótko, bo krótko ale i tak ślinka leci) właściwie cały grecki Wielki Tydzień. Grecy zaczynaja swoją kulinarną przygodę już w Wielki Wtorek piekąc koulouraki (słodkie kuleczki). W Wielki Czwartek Grecy pieką tsoureki (pleciony, okrągły chleb) z czerwonym jajkiem w środku (czerwień symbolizuje krew Jezusa) lub inny rodzaj chleba - lambropsomo (sezam,cynamon,goździki,gałka muszkatołowa,liść laurowy). Wydaje się, że Grecy nie przestrzegają w Wielki Piątek ścisłego postu bo robią zupę z pasty sezamowej tahini (tej samej, z której robi się hummus), nie wolno jeść jedynie słodyczy. Wielka Sobota to czas na zupę cytrynową a Wielka Niedziela to czas pieczonych baranów, jagniąt, kóz marynowanych w cytrynie, majeranku i tymianku plus wino i grecka anyżówka ouzo. Brzmi rozkosznie i ślinka leci, prawda?.

Później przenosimy się do Skandynawii gdzie w święta królują ryby, zapiekanka z ziemniaków i anchois, dziwna fińska masa o nazwie mammi (a z dwoma kropkami u góry), koldtbord (zimny stół).

Następnie trafiamy do Izraela na wspomniane już wcześniej święto Purim i Chin gdzie autorki bardziej skupiają się niestety na obrzędach niż kuchni i przepisach.

W Egipcie na święto wiosny trafiamy na fasih (symbol żyzonści), który trochę przypomina garum (marynowane, solone prawie zgniłe ryby). Jest to podobno przysmak ale trzeba go dobrze zrobić bo inaczej krzyżyk :(.

Później jedziemy do Słowacji wieprzowe szynki i zieleninę (pokrzywa, szczaw, szpinak), baby, sery itd. (podobnie jak w Polsce), po czym znów przenosimy się daleko bo aż do Meksyku jeść kaktusy, ananasy, melony i papryczki nadziewane tuńczykiem.

Artykuł mocno streściłem oczywiście. Polecam go przeczytać osobiście może jakieś fajne pomysły na wielkanocne przepisy wpadną Wam do głowy. 

 
1 , 2