Ostatnie wpisy
Zakładki:
Na czasie
Tagi
2012 już za:|2012 już ma: |
Blog o jedzeniu, czyli gdzie zjeść na mieście lub w plenerze, co zrobić w domu i z czym się to je.
Wpisy z tagiem: na upał
czwartek, 03 lipca 2008
Idzie fala upałów, zapowiadają nam ponad 30 stopni w cieniu. Trzeba sobie jakoś radzić. Wkrótce postaram się napisać coś o napojach i jedzeniu na upał (np. Sałatka owocowa na upał) a teraz kilka słów o winie, które znakomicie może gasić pragnienie i mając niewielki woltaż dobrze nadaje się na upał ...
piątek, 20 lipca 2007
Tak bardzo na szybko, bo zaraz wyjeżdżam w plener. Właśnie tuż przed wyjazdem wpadł mi artykuł GW z przepisami na lody. Ponieważ ostatnio goszczą na moim blogu sposoby na upał a o lodach jeszcze nic nie pisałem, więc myślę, że link do tego artykułu będzie jak najbardziej na miejscu. Oto Link: http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48637,1702450.html Przepisy wydają się fajne, to właściwie nie lody ale sorbety lodowe. Może coś zrobie z nich po powrocie. Jeśli ktoś będzie szybszy to zapraszam do komentarzy z recenzjami - może i ja na tym skorzystam. Teraz wyjeżdżam, na pewno coś kulinarnego na wyjeździe się zdarzy. Napiszę jak wrócę. Do poniedziałku.
czwartek, 19 lipca 2007
Potrzebne składniki:
Wykonanie takiej zupy jest niezwykle proste. Owoce przebieramy, oddzielamy szypułki, myjemy, wrzucamy do garnka dodajemy cukier (na początku nie za dużo zawsze będzie można dosłodzić), zalewamy wodą, tak aby przykryła ona owoce. Wodę doprowadzamy do wrzenia i gotujemy kilka minut. W trakcie gotowania możemy ew. dodać jeszcze cukier. Zupę schładzamy. Pamiętajmy jednak żeby nie wstawiać gorącego garnka do lodówki, jeśli nam się spieszy możemy go wstawić najpierw do zlewu z zimną wodą, i dopiero gdy przestygnie, do lodówki. Moje uwagi: Robiąc zupę dobrze jest zostawić sobie trochę świeżych owoców i dorzucić je po ugotowaniu do jeszcze ciepłej ale już nie bardzo gorącej zupy - smak owoców będzie wtedy bardziej wyrażny. Zupę owocową możemy, jeśli ktoś lubi, zagęścić żelatyną lub mąką kartoflaną. Zupa owocowa może być podawana z makaronem (bardziej jest wtedy sycąca)i śmietaną . Możemy ją też przybrać świeżymi ziołami np. listkami mięty czy melisy. Przykładowe kombinacje zup: zupa porzeczkowa, zupa porzeczkowo-malinowa, zupa jagodowa, zupa z owoców leśnych, zupa truskawkowa, zupa truskawkowo-jagodowa i in.
wtorek, 17 lipca 2007
No i zrobiło nam się gorąco jak diabli więc dziś znów nietypowo trochę postaram się na szybko pozbierać kulinarne i nie tylko sposoby na upał. Oczywiście najlepiej byłoby załatwić sobie jakiś fajny klimatyzator i siedzieć w chłodku ale jeśli go nie mamy to trzeba walczyć na inne sposoby. W tak gorące dni organizm domaga się dużo płynów : najlepsze pewnie byłoby zimne piwko przy grillu ale nie każdy może sobie na nie pozwolić. Pijmy więc dużo schłodzonej wody możemy ją sobie urozmaicić miodem, cytryną, miętą (szczególnie polecam wodę z lodem, cytryną i świeżą miętą, zrobioną własnoręcznie - jakoś nie mam przekonania do wód smakowych tych ze sklepu). Fajny też może być schłodzony napój imbirowy. Z bardziej zaawansowanych kulinariów na upały, ciepłe i gorące dni, polecam oczywiście chłodnik. (Jako że fala upałów nie kończy się a zaczyna zdaje się, że niedługo pojawi się dużo więcej przepisów na chłodniki na mym blogu). Nieżle też sprawdzą się na pewno wszelkie sałatki . A w weekendy po pracy, uciekajmy z miasta, najlepiej nad wodę na grilla, gdzie z czystym sumieniem możemy się raczyć zimniutkim piwkiem i nie potrzebna nam już będzie żadna klimatyzacja. Udanej walki z upałami życzę niniejszym. PS. A jak weekend to oczywiście w Galinach, które strasznie mi do gustu przypadły i je bezczelnie tu reklamuje :) ( no może lepsze słowo : polecam). O Galinach więcej : Hotel, Pałac, Stadnina Galiny. PS do PS. Jeśli ktoś lubi konie, to Galiny odwiedzić jakoś na początku sierpnia powinien, bo odbywają się tam "Ogólnopolskie zawody konne z udziałem zawodników zagranicznych". Więcej info tu : Stadnina Galiny Edycja: Dołożyłem dwa artykuły a propos : sposób na upał, oto one:
piątek, 25 maja 2007
Jaka jest najlepsza potrawa gdy dni gorące? ... Lody? ... ciepło, ciepło ( a raczej zimno, zimno lepiej by tu pasowało ). Przepisów na lody nie będzie bo nie bardzo, tak prawdę mówiąc, umiem je robić - kiedyś próbowałem i wyszła jakaś breja - może jak się nauczę to coś napiszę. Dzisiejsza propozycja to : przepis na chłodnik. Więc zaczynamy : Chłodnik składniki
Jak robimy chłodnik Zaczynamy od botwinki, którą kroimy razem z buraczkami najdrobniej jak się da. Wrzucamy ją do garnka, zalewamy wodą, tak żeby całość była zalana ale wody nie było zbyt dużo, solimy (niezbyt dużo bo będzie można później dosolić), dodajemy łyżeczkę cukru i gotujemy około kwadransa aż kawałki buraków będą miękkie. Gdy się wywar ugotuje dodajemy do niego sok z cytryny. W czasie gdy botwinka się gotuje ścieramy (albo zcieramy - jak kto woli :) ) na tarce o dużych oczkach ogórki i rzodkiewkę (można pokroić w kostkę ale na tarce jest szybciej i łatwiej), siekamy szczypiorek i koperek, mieszamy z kefirem/jogurtem/zsiadłym mlekiem i do tego dodajemy rozgnieciony czosnek. (Moja uwaga: w niektórych przepisach pojawia się rada żeby odsączyć startego ogórka, ja tego nie robię bo woda z ogórka ma swój fajny ogórkowy smak) (Moja druga uwaga: nie ma to jak chłodnik na dobrym zsiadłym mleku). Wywar z botminki lekko chłodzimy żeby nie był zbyt gorący i wszystko razem mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem po czym wstawiamy do lodówki żeby zrobił się fajnie zimny. Przed podaniem wrzucamy do niego jajka podzielone na ćwiarki lub połówki i ew. dodajemy świeży koperek i szczypior (a może i pietruszka czasami byłaby fajna). PS. Chłodnik to fajna potrawa na upały. PS2. Można mieszać kefir z jogurtem i zsiadłym mlekiem, niektórzy dodają jeszcze śmietanę ale ja jestem zwolennikiem i fanem dobrego zsiadłego mleka (oj, chyba się powtarzam) PS3. Jak zwykle w kuchni warto poeksperymentować, przyszło mi do głowy na przykład, że można by dodać odrobinę startej czerwonej papryki alboświeżej ostrej - może by wzbogaciło smak PS4. Kiedyś do chłodnika dodałem zamiast rzodkiewki kiełki rzodkwi i też było fajnie - w ogółe zachęcam do eksperymentów PS5. A szparagi w następnym wpisie ... no chyba, że coś mi innego przyjdzie do głowy ale przepisy na szparagi będą wcześniej czy później na pewno. Pozdrawiam i smacznego, chłodnego chłodnika życzę bo ochłodzić się trzeba :) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||